Nazywam się Łukasz Krawczyk i mieszkam w Zabrzu. Na pomysł zakupu Trambiego wpadłem gdzieś w okolicach maja 2000 roku i już po 3 miesiącach stał pod moim blokiem. Kupiłem go za sumę 1800 zł. (89 rok) w Rybniku (każdy wtajemniczony wie gdzie). Po przyjeździe do Rybnika przyglądałem się kilku okazom i wypatrzyłem swojego przyszłego towarzysza podróży. Po krótkiej jeździe próbnej podpisałem co trzeba i do Zabrza wróciłem już moim pierwszym wymarzonym autkiem. Cena wydaje się być dla wielu wygórowana, ale po 3 latach jazdy Trambim wiem, że była ona adekwatna do tego co kupiłem(!) a kupiłem Trambiego po lakierowaniu i kapitalce silnika, który przez cały czas jazdy i licznych testach maksymalnej prędkości (110 w 3 osoby na prostej) nawalił tylko raz (nie liczę kilka krotnie zapchanych dysz i cieknącego cylinderka układu hamulcowego), jadąc na spotkanie trabanciarzy w Rudzie Śląskiej. Jak się później okazało była to nazwana przeze mnie "czarna skrzynka", czyli aparat zapłonowy. A co do przeróbek, no cóż pomysłów dużo ale ... brak kasy i niewielkie zdolności, lecz jeszcze wszystko przede mną więc może się coś zmieni.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |